Kurs nauki Skike.

Grzegorz

Taaaa... po zakupie Skike V8 w listopadzie 2014 r., po jakichś 2000 km zrobionych w 2015 r., po ultramaratonie nartorolkowym 140 km przyszedł czas na... ogarnięcie podstaw?

DSC00252 Copy

Paradoks? Dziwaczna kolejność? To prawda. Szczerze nie polecam. Ale tak jakoś wyszło. Wiele z nas żyje w "przeciągu", nie jestem wyjątkiem. W miłości do nart i nartorolek, w szalonym pędzie życia i wyzwań przetykanych regularnymi treningami trudno było dotąd znaleźć czas na właściwą rzeczy kolejność. 

W ciągu 2 dni intensywnego weekendowego kursu na Rolkostradzie w warszawskiej dzielnicy Wesoła poznaliśmy tajniki kroków i technik. Suma utrwalanych miesiącami, negatywnych nawyków samouka skutecznie utrudniała wejście na właściwe tory. Nowi adepci uczący się od podstaw miewali szybsze postępy od wybieganego ultramaratończyka. To argument przemawiający za właściwą kolejnością: najpierw fachowy kurs pod okiem instruktora, potem doskonalenie kroków, budowanie bazy, na końcu - wyniki. Na szczęście instruktorka Kasia Witek okazała sporo zrozumienia i czasu zarówno dla początkujących jak  i dla "starych" początkujących.

DSC00271

Kto najlepiej wyszkoli na sprzętach Skike? Kto ma cierpliwość i wiedzę? Kto potrafi? Z pewnością licencjonowana instruktorka Skike i najszybsza zawodniczka w 40 Biegu Piastów na 25 km klasykiem - Katarzyna Witek.

DSC00264

Panie starszy! Nie rzucaj pan tymi kijami, spokojnie, damy radę...

DSC00275

 Koncentracja, nie pogubić kroku, pilnujemy synchronizacji... 

DSC00281

I siup bezkrokiem...

DSC00283

DSC00284

DSC00285

DSC00288

DSC00301

DSC00303

DSC00308 CopyUmiem wszystko? Chciałoby się...

DSC00310

To jeszcze jedna rundka...

Ponadto szereg praktycznych ćwiczeń na "beretach", "hulajnogi", slalomy, gonitwy itd. Reasumując, w 2 dni bite 6 godzin zajęć, które poruszą wszystkimi waszymi członkami; dobre towarzystwo; sprzyjająca aura; fachowe prowadzenie. Polecamy.

GM