Grzegorz

10 lipca 2016 r. w Polsce zostal pobity po raz drugi rekord w światowych nartorolkach! 2 edycja zawodów w Wejherowie, na dystansach maratońskim 80 km i najdłuższym w ogóle - ultramaratońskim 160 km - wciąż nie ma swojego odpowiednika pod żadną szerokością geograficzną. Oznacza to że wszyscy, którzy wzięli udział w zawodach mogą się tym faktem pochwalić otwarcie i bez fałszywej skromności.

DSC 0048 Copy

Radujemy się tym bardziej, że nasza rekordowa niedziela zbiegła się z informacją o hegemonii polskich sportowców LA na Mistrzostwach Europy w Amsterdamie. Polska zdobyła najwięcej medali, zostawiając w tyle europejskie potęgi.  

Ale wróćmy do nartorolek! Dziś cieszymy się z długodystansowego święta, które świeżo za nami. Wspólnego święta zawodniczek, zawodników, organizatorów, sponsorów, wolontariuszy i kibiców. 

Czy impreza się udała? Opinie zawodników i obserwatorów na FB pozwalają wysnuć wniosek, że tak. Oto relacje i podsumy fachowych mediów:

Portal nartorolki.pl, patron medialny 2 edycji: http://nartorolki.pl/Imprezy/Relacje/Pokonali-niebywale-dystanse-w-zadziwiajacej-imprezie.html 

Portal skipol.pl http://skipol.pl/wynikizawodow/polska/nartorolki_polska_wyniki/0/9648-ultramaraton-140-na-nartorolkach-w-wejherowie-przeszedl-do-historii 

Wyniki 37 osób w poszczególnych kategoriach i open są dostępne tutaj

Formuła zawodów w Wejherowie jest tak wymagająca, że każda finiszująca osoba - bez wyjątku - ma powody do dumy. Grupa ludzi z odległych miejsc całego kraju zjeżdża się specjalnie na 1 dzień aby dokonać tego, o czym nie śni i czego nie rozumie przeciętny Kowalski, Smith i Schmidt. Różnica między uczestnikami sprowadza się w istocie do dwóch kategorii: 1. superwytrzymałych 2. ultrawytrzymałych. Są więc - ze swoimi dokonaniami - poza statystycznym zasięgiem 99% swoich rozmówców i... o to chodzi! Jednocześnie godzi się podkreślić to, o czym wielokrotnie piszemy i mówimy: w przeciwieństwie do innych sportów, w tym ultra, biegówki i nartorolki - choć wymagają ogromnej ilości energii - nie wpływają negatywnie na organizm ludzki.

Kim są nasi zawodnicy?

Jak wiecie, Rodzina Wojtyłów cieszy się naszymi specjalnymi względami. Są regulaminowo zwolnieni z opłat. Tyle możemy i chcemy zrobić dla rodziny Sportowej przez duże "S". Wychowanie dzieci kosztuje. Młodych mistrzów - zwłaszcza. Szczególnie w niedoinwestowanej dyscyplinie. Chylimy czoła, szczególnie dziś, gdy dla zbyt wielu konsumpcja i wygodnictwo są ważniejsze od zdrowego rozsądku - od rodzenia i wychowywania dzieci. Zwolnienie z opłat będzie dopóki, dopóty organizujemy te zawody a Wojtyłowa młodzież nie osiągnie pełnoletniego wieku. Pozdrawiamy Mamę w Skoczowie i ściskamy trzecią latorośl! Mamy nadzieję że kiedyś się poznamy. Tymczasem Wojtyłowie znów pokazali się z jak najlepszej strony. Marcelina - numero uno wśród Pań. Wojtek - numero duo na 80 km, gdzie zwycięzca, wbiegając na metę czuł na plecach oddech Wojtka. Padre Józef - numero uno na 160 km na twardych kołach. Ex aequo z Maestro Pawłem Bubulą (przyp. zwycięzca na 140 km w 2015 r.) i Maestro Jackiem Staroniem. Ci 3 dżentelmeni, prowadząc na 160 km uradzili pod koniec biegu, że wpadną na metę razem. Jak postanowili, tak zrobili. Nagrodami obdarowali 15-letniego czempiona Wojtka. Co wy na to? My bijemy duże brawa!

Druga wśród Pań zameldowała sie Kamila Kiedrowska. Gratulujemy! Trzecia - Jadwiga Jagoda Grynkiewicz, Wilno (b. reprezentatntka Litwy). Gratulujemy! Potem uśmiechnięte Ania Bezulska, Karola Budzińska (II raz w Wejherowie) i Ola Aust. Imaginujcie sobie, czytelnicy w wygodnych fotelach - to jest 80 km pchane i biegane siłami mięśni tych Pań! Gratulujemy! Dalej, Agnieszka Wanżewicz-Uznańska. Szkoła RunSki Duszniki Zdrój. Wicemistrzyni Europy w biathlonie w 1998 r. Mistrzynią się nie bywa, Mistrzynią się jest. Jako jedyna wchodzi po 80 km w kontynuację rejsu na ultradystansie 160 km - skutecznie i do końca! Gratulujemy! 

Jakub Mroziński. StartSki Jakuszyce czyli kraina nart biegowych. Instruktor nart, nartorolek, sędzia PZN, wielokrotny zwycięzca rozmaitych imprez m. in. Biegu Piastów. Pomyśleć, że wahał się czy przyjechać... Nr 1 na 80 km na kołach PU Wiecie, co mi powiedział po zawodach? Że brakowało mu... trochę większych podbiegów. Masz ci los. Brawo! Skoro o Jakubie mowa, czas na mocną indywidualność - Zbyszka "Wikinga" Galika. Jeżeli jesteś nieco zbłąkanym czytelnikiem głodnym wiedzy o nartorolkach, poznasz niechybnie naszego polskiego Wikinga po zaroście. Zbyszek Galik to II połowa duetu instruktorów StartSki. Facet ma na drugie imię Ultra. W tym roku przebiegł najdłuższy bieg narciarski - 200 km na Red Bull Nordenskioldsloppet w Laponii. Nie mogło go zabraknąć w Wejherowie, u siebie w kraju. Zbychu, ogromnie cieszymy się, że podjąłeś wyzwanie na 160 km i gratulujemy! Zdjęcia pokazują, że trochę się poobijałeś, pewnie uniform trzeba będzie zredukować do wersji letniej (tj. przed kolanka) ale mamy świadomość, że za ambitnymi wyzwaniami idzie ryzyko i że ludzie kochają Cię za pierwiastek ultraszaleństwa w nartach i nartorolkach a nie za konsumpcję niedzielnych rosołów. Gratulujemy!

Była mowa o pierwiastku ultraszaleństwa? Jakub Kurstak. Kolejny, którego napędza siła i żywioł, zupełnie obce i przerażające dla przeciętnych zjadaczy sera. Oprócz wygranej w MTB w Maratonie Kresowym lubi sobie "pyknąć" trening nartorolkowy na 140 km lub 200 km (!). W 2015 r. zrobił w Weju 140 km, w minioną niedzielę przyjechał poprawić na 160 km Tuż za podium, za wspomnianą Trójcą Wojtyła-Bubula-Staroń. "Dzięki" problemom technicznym z wiązaniem też wywinąl orła i przydała się pomoc medyka ale łatwiej hełm wywinąć na drugą stronę niż złamać Kubę Kurstaka. Zwłaszcza gdy u boku ma niezawodną Gosię, na której może polegać. Gratulujemy!

Jacek Mederski - człowiek, który umiłował styl klasyczny. W 2016 r. pchał pięknie na nartach m. in. 60 km na wymagającym górskim Birkebainer Rennet w Norwegii. W Wejherowie jako jedyny "przepchnął" na bezkroku całą trasę! 160 km na klasykach! Nikt więcej się nie odważył. Wszyscy wiedzą, że krok w "łyżwie" jest szybszy od klasycznego, nadaje większą prędkość... a mimo to nie jest łatwo. W klasyku - tylko siła korpusu, ramion i dwie nieruchome, twarde jak stal nogi Jacka, które miały szansę przestąpić wyłącznie na zakrętach... Wyjątkowy człowiek, wyjątkowy wynik. Wiemy, jak wiele Cię to kosztowało. Jesteś Mistrzem. Jedynym w Polsce, choć "klasykowców" jest wielu... Gratulujemy!

A teraz pytanie za 100 punktów: Kto wie, co to są koła  p o m p o w a n e? Wypełnione powietrzem? Już odpowiadam - to takie, które w y p o m p o w u j ą z człowieka wszystkie siły. Dla niezorientowanych podpowiedż: bardziej komfortowe niż koła PU (amortyzują nierówności), za to cięższe i z większymi oporami toczenia vide powyżej 60 km czujemy "zawiasy" w ramionach, w dłoniach robią się niektórym dziury zaś nartorolka w pewnym momencie "zaczyna" sporo ważyć i kolejne wzniesienie pokonuje się tak, jakby było Mount Everestem. Niezastąpiony, efektywny sprzęt do trenowania siły i ogólnej sprawności, jednak na 80 km...  spróbujcie sami. Maestro Marek Tokarczyk - człowiek-legenda w polskim sporcie narciarsko-nartorolkowym, trener, zawodnik i dyrektor zawodów Ultrabiel na 60 km w 1 osobie - nie dał tu szansy nikomu. Gratulujemy! Za nim Robert Patkowski (zwycięzca na 70 km w 2015 r.) z załogi StartSki -  dusza człowiek. Gratulujemy! Trzeci przesympatyczny twardziel to Sławek Siedziński, który wprowadzał mnie na pierwsze w życiu szutrowe ścieżki na Górnym Śląsku... Gratulujemy! Czwarty to autor tego artykułu i piąty Mikołaj Bącal z Zielonej Góry, który od relatywnie niedawna ma sprzęty Skike. Mikołaj, brawo za odwagę! Nawiasem mówiąc ostatnia trójka to instruktorzy Skike.  

Krzysztof Starczewski. To już czwarty instruktor Skike z majowej szóstki natomiast dziś przede wszystkim - zwycięzca w ultramaratonie 160 km na p n e u m a t y k a c h! Ten dzień zdecydowanie należał do niego. Miał ogromną siłę. Dodatkowo jeszcze wspierał, dopingował i zachęcał innych! Krzysiu, gratulujemy Ci tego wielkiego sukcesu! Po takim wyczynie jest się innym człowiekiem. Duet Krzyśków na 160 km zamyka Krzysztof Kapitan - w sportowym realu co najmniej Generał. Niespokojna i spokojna zarazem to dusza. Już wyjaśniamy: skałkowiec i skajkowiec czyli żelazna kondycja i wytrzymałość. Jako jedyny zrobił 140 km w 2015 r., więc przyjechał do Wejherowa jak do siebie. I poprawił na 160 km Gratulujemy! 

W zawodach finiszowali po raz kolejny: Michał Musielak na 160 km, Waldemar Żyliński na 80 km i Krzysztof Banach na 160 km - każdy pokonał 140 km w 2015 r.

W 2 edycji pięknie zadebiutowali: Hubert Paszkowski 3-ci na 80 km, Martin Nalewajka na 160 km, Wiktor Mosoń na 160 km, Robert Romanowicz, Paweł Kulik, Sebastian Saniuk, Ryszard Somerlik, Bartek Górski, Bogusław Niedziela, Paweł Budziński (brat uśmiechniętej Karoli), Janusz Meissner i Tomasz Gurtowski - wszyscy na 80 km      

Najmłodszy uczestnik:  Wojciech Wojtyła, 15 lat (dystans 80 km)

Najstarszy uczestnik:    Martin Nalewajka, 61 lat (dystans 160 km)

Ilość km przebiegnięta w trakcie 2 edycji: 4000 km

Przyrost ilości uczestników do 2015 r.:  68%

Przyrost ilości Pań do 2015 r.:  250% 

 

W imieniu organizatorów dziękuję za wyrazy uznania i pozytywne opinie. Dziękujemy za uwagi, porady i propozycje. Uważnie się w nie wsłuchujemy.

Nartorolkowa rodzina. Tymi słowy witałem Was na starcie, tymi słowy rozpocząłem dekorację na mecie. To nie frazes. Zostawiliśmy bowiem na podwejherowskiej trasie hektolitry potu, tony adrenaliny i masę dowodów wzajemnego wsparcia, życzliwości i rywalizacji fair play. To łączy i umacnia. Dzięki naszym zawodom w ciągu 2 lat poznałem wspaniałych ludzi. To dzięki Wam uczę się, nabieram pokory i szacunku wobec sportowych i życiowych postaw. Dzięki Wam staję się lepszym człowiekiem. Dziękuję.

GM

 

Organizator i gł. sponsor zawodów Zespół ultramaraton140.pl w składzie: Marzena, Klaudia, Daniel i Grzegorz pięknie dziękują i nisko pokłaniają się:

naszm wspaniałym, zaangażowanym Sponsorom tj.

marce ROLLSPEED NARTOROLKI, portalowi nartorolki.pl, portalowi skipol.pl, sklepowi nartorolkowy.pl, sklepowi bieginarciarskie.com.pl, markce SKIKE i Marioli Wolowczyk, Rękawiczkom Dla Biegaczy Narciarskich Lill Sport, Pracowni Zdrowia z Wrocławia, Akademii Biegów Narciarskich StartSki Jakuszyce i marce Quionne Rollerskis.

 

naszym wspaniałym zaangażowanym wolontariuszom i przyjaciołom zawodów tj.

Annie Rybczonek, leśniczemu Marcinowi Kowalskiemu, Annie Brylskiej, Jarkowi Słowy, Agnieszce Hewelt, Marcinowi Dampcowi, Justynie Krause, Katarzynie Nadarzyńskiej i Krzysztofowi Starczewskiemu.

 

profesjonalnemu zabezpieczeniu medycznemu na motocyklach - Motopozytywni.pl                                                                                          

oraz Jerzemu "Jodynie" Buczkowskiemu   

 

Wiktorii "Wiki" Wejher za oprawę zdjęciową

 

Oberży pod Turbotem w Redzie - pozdrawiamy Pana Tomasza Kamińskiego!

 

Skład Kolegium Sędziowskiego:

1. Michał Omilian, Sędzia Główny. Członek zarządu Wojewódzkiego Kolegium Sędziów przy Pomorskim Związku Lekkiej Atletyki. Sędzia od 10 lat. Posiadacz licencji PZLA Sędziego Głównego Biegów oraz Startera w stopniu centralnym. Sędzia m.in. na Herbalife Ironman Gdynia 70.3, Herbalife Triathlon, Halowych Mistrzostwach Świata w Lekkiej Atletyce Sopot 2014, Młodzieżowych Mistrzostwach Polski, zawodach MTB, maratonach rolkowych oraz masowych biegach ulicznych.
2. Jakub Guz, Sędzia Techniczny. Od 2009 roku Sędzia pływania klasy 1 z Kolegium Sędziów Pomorskiego Okręgowego Związku Pływackiego. Sędzia m.in. na Herbalife Ironman Gdynia 70.3, BCT Gdynia Marathon, Charlotte Zoo Triathlon Challenge, Mistrzostwach Polski Morsów, Międzynarodowych Mistrzostwach Miasta Gdańsk, Lidze Pływackiej Województwa Pomorskiego.
3. Dominik Jakubowski, Sędzia Techniczny. Sędzia LA i PZTri m. in na Herbalife Ironman.